Trzy pytania:
- Ile mamy województw pomorskich?
- Ile mamy województw nadmorskich?
- Ile mamy urzędów morskich?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Odpowiedź: Trzy po trzy.
- Pomorskie, zachodniopomorskie i kujawsko-pomorskie
- Zachodniopomorskie, pomorskie i warmińsko-mazurskie
- Szczeciński, słupski i gdyński
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą geografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą geografia. Pokaż wszystkie posty
środa, 30 maja 2018
czwartek, 16 listopada 2017
Trzy słowa, które mówią wszystko ...i nic

Przez przypadek trafiłem na serwis what3words. Bardzo ciekawy pomysł ułatwiający geolokalizację. Zamiast podawania ciągów liczb lub długich adresów wystarczy podać trzy słowa by odnaleźć dowolny punkt na Ziemi, a dokładniej konkretne 9 metrów kwadratowych. Twórcy podzielili naszą planetę siatką tworząc kwadraty o boku 3 metrów i do każdego z nich przypisali trzy słowa. Dzięki temu, że nie ma dwóch kwadratów o takiej samej kombinacji słów powstały unikalne adresy, które znacznie łatwiej zapamiętać niż wiele cyfr.
Pierwszy punkt, na jaki trafiłem określony jest słowami: kangury soczewki podpora. Współrzędne geograficzne tego punktu to 54.661479 17.041737, 54° 39' 41.32” N, 17° 2' 30.25” E lub 33U 631695 6059037, a wg Terytu 221210_2.0020.849. Punkt ten można opisać również adresem ul. Wypoczynkowa (niestety bez numeru, więc mało dokładnie), 76-212 Rowy, województwo pomorskie, Polska.
Usługa dostępna jest już w kilkunastu językach. W 2015 r. została nagrodzona statuetką Złotego Lwa podczas Międzynarodowego Festiwalu Kreatywności w Cannes. Pojawiła się również w nawigacji wbudowanej w Mercedesy. Można ją też zintegrować z mapami internetowymi, a nawet z własnym telefonem instalując odpowiednią aplikację.
Tak jak napisałem, pomysł jest bardzo ciekawy, ale widzę kilka problemów:
- bez działającej usługi nie da się zorientować, choć pobieżnie, gdzie dany punkt się znajduje
- słowa opisujące kwadraty są różne w różnych językach - wspomniany wcześniej punkt po angielsku nazywa się learning renewable called, a po niemiecku müttern zivilen ausgaben; o ile prościej by było jakby współrzędne były przekładalne; jest nawet gorzej, te same słowa w innym języku mogą opisywać zupełnie inny punkt - np. kangaroos lenses support jest w... Kanadzie.
- używane słowa to nie są tylko rzeczowniki w mianowniku liczby pojedynczej, ale także czasowniki, przymiotniki czy przysłówki co zapewne nie pomaga ich zapamiętać
- używane słowa zazwyczaj nie tworzą nawet absurdalnych zdań co też nie pomaga w ich zapamiętywaniu.
Kilka przykładowych adresów (które wskazują polskie latarnie morskie):
- motylek.skutek.ambitne - Świnoujście
- efektowny.warunek.pauzy - Kikut
- otulić.latarki.zaskoczona - Niechorze
- herbaty.slajd.niska - Kołobrzeg
- murowany.pozdrowić.zginać - Gąski
- techniczny.inżynier.ogromni - Darłowo
- łagodna.zapytanie.eseje - Jarosławiec
- trwanie.sklepy.cienkie - Ustka
- celność.koszykówka.geny - Czołpino
- poradnik.ubrać.zadawać - Stilo
- meble.ukośny.zniknie - Rozewie II
- gwizdek.stojący.podam - Rozewie I
- teren.poczuć.pralka - Sopot
- pytali.elementy.hamaki - Gdańsk Nowy Port
- kabanos.wyjście.ankieta - Gdańsk Port Północny
- maniery.lądowy.starszy - Jastarnia
- prostokąt.nabrała.uczciwość - Hel
- torby.tarcie.zaułki - Góra Szwedów
- kuchenka.czekamy.kuracja - Krynica Morska
czwartek, 19 października 2017
Koniec zmiany czasu?

W Sejmie jest projekt ustawy autorstwa PSL, który likwiduje zmiany czasu na letni i zimowy pozostawiając w Polsce na stałe czas letni. Dość późno został złożony, tak że mimo poparcia polityków z różnych ugrupowań nie ma szans na wejście w życie już w tym roku. Może i dobrze, bo znając ich możliwości to ustawę mogliby uchwalić w ostatni piątek października, prezydent mógłby ją podpisać w sobotę, a RCL opublikować w poniedziałek z datą niedzielną o godz. 3.00.
Kiedyś byłem zwolennikiem likwidacji zmiany czasu i pozostawienia na stałe czasu zimowego bo to on jest naszym czasem strefowym. Jednak ostatnio coraz częściej myślę, że pozostawienie letniego rzeczywiście będzie lepsze. W zimie i tak wychodzę z domu jak jest jeszcze ciemno i wracam jak już jest ciemno, ale za to w lecie wieczór nie będzie zapadał wcześniej niż teraz.
Największym minusem tej zmiany będzie to, że będziemy mieli inny czas niż Zachodnia Europa.
poniedziałek, 17 kwietnia 2017
Z Warszawy do Gdyni przez... Hongkong
Kilka dni temu jechałem pociągiem do Gdyni. Wcześniej, w ramach eksperymentu, włączyłem udostępnianie swojej lokalizacji. Koleżanka, która śledziła moją pozycję widziała mnie na Warszawie Centralnej, później Wschodniej i nagle za Rondem Żaba napisała:
ooo teraz w fajnym miejscu jesteś
The Metropolis Residence Tower 2, 8-9 Metropolis Dr, Hung Hom, Hongkong
I rzeczywiście, gdy uruchomiłem Google Maps zobaczyłem "swoją" pozycję:
Restart telefonu nie pomógł, włączenie GPS również - w Pendolino GPS nie działa - wciąż byłem w Hongkongu. Nagle w Gdańsku wszystko wróciło do normalności. Wtedy skojarzyłem, że niedaleko mnie siedziała azjatycka parka, która właśnie wysiadła z pociągu. Ale co oni by musieli mieć żeby mój telefon tak zgłupiał? Z tego co widziałem to mieli tylko mały aparat fotograficzny i tablet, na którym oglądali jakiś film. Żeby było ciekawiej to w historii lokalizacji w Google nie widać wycieczki do Chin:
ooo teraz w fajnym miejscu jesteś
The Metropolis Residence Tower 2, 8-9 Metropolis Dr, Hung Hom, Hongkong
I rzeczywiście, gdy uruchomiłem Google Maps zobaczyłem "swoją" pozycję:
Restart telefonu nie pomógł, włączenie GPS również - w Pendolino GPS nie działa - wciąż byłem w Hongkongu. Nagle w Gdańsku wszystko wróciło do normalności. Wtedy skojarzyłem, że niedaleko mnie siedziała azjatycka parka, która właśnie wysiadła z pociągu. Ale co oni by musieli mieć żeby mój telefon tak zgłupiał? Z tego co widziałem to mieli tylko mały aparat fotograficzny i tablet, na którym oglądali jakiś film. Żeby było ciekawiej to w historii lokalizacji w Google nie widać wycieczki do Chin:
Ma ktoś pomysł jak to było możliwe?
WiFi w telefonie było wyłączone, więc teoretycznie nie brało udziału w określaniu lokalizacji.
niedziela, 5 czerwca 2016
Najwyższe wzniesienie Mierzei Helskiej (aktualizacja: 18.02.2024)
No właśnie, jakie jest?
Jako najwyższa wydma reklamowana jest Góra Libek (Lubek). Jednak na tablicach jest dopisek, że znajduje się ona w pasie pomiędzy Kuźnicą i Jastarnią. I tak to trzeba czytać - jest to najwyższe wzniesienie tylko na tym odcinku. Rzeczywiście, nie jest zbyt wysokie - liczy zaledwie 12 m npm.
Przez długi czas myślałem, że najwyższa jest Góra Szwedów z nieczynną już latarnią morską - 19 m npm. W końcu trafiłem na informację, że nie ta wydma jest najwyższa, ale że jest ona gdzieś na wschód od Juraty, czyli na terenie miasta Helu.
Przeglądając mapę topograficzną znalazłem wzniesienie przekraczające 20 m npm. Dodatkowo w latach osiemdziesiątych właśnie na nim stał mobilny radar obejmujący sporą część naszego wybrzeża. Wyglądało na to, że w końcu odnalazłem najwyższą wydmę.
Trafiłem jednak na opracowanie Romana Cieślińskiego "Typy krajobrazów na wybrzeżu województwa pomorskiego i ich geneza", w którym autor napisał, że "wysokość średnia mierzei wynosi 20-25 m, zaś maksymalnie 56 m". Teraz nie wiem czy dostępne mapy są aż tak zafałszowane, czy autor nie wiedział co pisze?
W ostatnich dniach trafiłem na kolejną zagwozdkę - mapę ESRI, która pokazuje wzniesienie o wysokości 74 m - z poziomic na mapie topograficznej wychodzi, że nie przekracza ono 20 m npm. Wg ESRI w jej pobliżu, na zachód, jest drugie wzniesienie o wysokości 65 m. Oprócz tego na południu jest jeszcze kilka o wysokościach przekraczających 30 metrów.
Komu wierzyć?
Aktualizajca 18.02.2024
Wg LabGIS najwyzsze wzniesienie jest kawałek na południowy wschód, tam gdzie jest Główny Punkt Kierowania Ogniem 3 BAS. Jednak odczyty z Geoportalu tego nie potwierdzają.
sobota, 4 czerwca 2016
Mikołaj Golachowski i jego zwierzołki [aktualizacja: 16.08.2017]
Kto wie, że do poznania śpiewu wielorybów przyczynił się amerykański wywiad, który sądził, że rozpracowuje tajne sygnały sowieckich łodzi podwodnych w Antarktyce? Albo to, że płeć pingwinów najłatwiej poznać po tym, czy mają brudne brzuszki, czy plecy? Albo że lodowce się cielą, a inne krwawią?
Mikołaj Golachowski od ponad dwudziestu lat bada zwierzęta. W polskich i rosyjskich lasach obserwował norki, lisy, jenoty, wilki i łosie. Ale w końcu znalazł swoje miejsce na ziemi: od 2002 roku pracuje w rejonach polarnych. Spędził dwie zimy oraz cztery sezony letnie w Antarktyce, badając ekologię słoni morskich i skupiając się na ich niezwykłych obyczajach seksualnych. Od dziesięciu lat jest przewodnikiem turystycznym w Antarktyce i Arktyce. Praca na statku, pływanie po dzikich rejonach pontonem i żaglówką dało mu okazję do kolejnych bliskich spotkań, zwłaszcza z niedźwiedziami polarnymi i waleniami.
W swojej książce opowiada o bliskich spotkaniach z dzikimi zwierzętami (między innymi z pingwinami, fokami i uchatkami, orkami i wielorybami), o pierwszych zdobywcach Arktyki i Antarktyki – o tych, którzy przeżyli i o tych, po których słuch zaginął. O arktycznych plemionach, ich obyczajach (często zaskakujących), wierzeniach i o tym, jak się skończył ich kontakt z białym człowiekiem. A także o najsmutniejszym dzieciństwie pewnego słodkiego puchatego ptaka, pochwodzioba.
Mikołaj Golachowski
Czochrałem antarktycznego słonia i inne opowieści o zwierzołkach
Wydawnictwo Marginesy, 2016
Przeczytaj fragment książki udostępniony przez wydawnictwo
O książce na LubimyCzytać.pl
Mikołaj Golachowski jest też (współ)autorem innych książek:
Nagranie z rozszerzeniem jednej historii z książki
Rozmowa z Michałem Nogasiem
Nagranie zaczyna się od 3:37:
czwartek, 25 czerwca 2015
piątek, 13 grudnia 2013
Xaver [aktualizacja: 8.11.2017]
Dobrze mi się wydawało, że nazywanie huraganu po polsku podobnie ale na inną literę jest bez sensu. Nazwy są nadawane alfabetycznie, tak samo jak w Stanach przez NOAA. Tyle tylko, że Xaver jest niemiecką nazwą. Co ciekawsze huragan ten przez Szwedów został nazwany Sven, a przez Duńczyków Bodil. Czyli albo powinniśmy się trzymać jakiejś już nadanej nazwy, albo nadawać nasze ale zupełnie inne. Żeby był porządek to przydałaby się jakaś europejska instytucja koordynująca te nazwy.
http://www.met.fu-berlin.de/wetterpate/tief/#aktuell
http://en.wikipedia.org/wiki/Cyclone_Bodil
PS. Okazuje się, że nazwy ośrodkom barycznym nad europejskim obszarem synoptycznym nadaje Instytut Meteorologiczny w Berlinie (Freie Universität Berlin).
http://www.met.fu-berlin.de/wetterpate/tief/#aktuell
http://en.wikipedia.org/wiki/Cyclone_Bodil
PS. Okazuje się, że nazwy ośrodkom barycznym nad europejskim obszarem synoptycznym nadaje Instytut Meteorologiczny w Berlinie (Freie Universität Berlin).
sobota, 11 sierpnia 2012
czwartek, 8 grudnia 2011
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)