Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z życia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z życia. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 sierpnia 2025

Nie mogą być źli

Jak były pierwsze wybory, w których mogłem głosować, to rodzice głosowali na PC. Mi już wtedy Kaczyńscy nie pasowali, ale mama mówiła - nie mogą być źli, znam ich matkę, to porządna kobieta.

Ale ja tylko...

Dawno, dawno temu, dzieliliśmy biuro z zakładem fotograficznym. Żeby podnieść bezpieczeństwo sprzętu trzeba było wstawić kratę nad drzwiami. Godzina 9, właściciel zakładu (czynnego zawsze od 11) stoi na drabinie ze spawarką, nagle przychodzi klient:

- Dzień dobry, chciałbym odebrać zdjęcia.
- Od jedenastej.
- Ale ja tylko odebrać...

środa, 4 czerwca 2025

Witam

Właśnie uświadomiłem sobie, że już od przedszkola byłem uczony złego sposobu używania słowa witam. Byłem uczony za pomocą tej piosenki:

wtorek, 15 października 2024

Logika DPD

Miałem dostać dzisiaj dwie przesyłki kurierskie. DPD około godziny 9 przysłało maile o tym, że obie zostaną dzisiaj doręczone. Jedna miała być zwykła, a druga nadana z gwarancją dostarczenia do godziny 9.30. Kurier przyszedł dopiero około 13.40 i przyniósł tylko jedną przesyłkę, tą zwykłą. Zapytałem go o drugą na co on powiedział:

- Nie wydali mi jej z sortowni bo stwierdzili, że nie zdążę jej dostarczyć. Dostanę ją dopiero jutro.

DPD Polska, serio uważacie, że jak ktoś dopłaca 90 zł za poranne dostarczenia paczki to woli żeby dotarła do adresata dopiero kolejnego dnia, niż opóźniona tylko o kilka godzin?

wtorek, 25 lipca 2023

Czy jestem pełnoletni?

Zamówiłem piwo bezalkoholowe(!) z Liska. Dostawca chciał zobaczyć mój dowód żeby sprawdzić czy mam 18 lat. A jakieś dwa miesiące temu taksówkarz zapytał mnie kiedy idę na emeryturę.

poniedziałek, 16 maja 2022

Wyjazd nad morze bez przygód to wyjazd stracony

Zaczęło się w pociągu. Ruszyliśmy z Helu i po chwili przyszedł kierownik pociągu sprawdzić bilet. Otwieram aplikację, w której kupiłem bilet, a ta zatrzymała się na ekranie startowym i ani trochę nie che pójść dalej. Pokazałem ten ekran konduktorowi - powiedział, że przyjdzie później i poszedł. Już nie wrócił bo tyle osób wsiadało bez biletów, że sprzedawał je prawie przez całą drogę do Gdyni.

Do pociągu do Warszawy miałem 4 godziny, więc stwierdziłem, że pojadę do Orłowa. Zamówiłem iTaxi, podjechała Alfa Romeo na zmniejszonych tablicach rejestracyjnych. Ruszyliśmy, rzuciłem okiem na taksometr:
- Druga taryfa, dobrze widzę? - zapytałem.
- No tak - odpowiedział. Jednak nim zdążyłem coś powiedzieć zmienił na pierwszą.
- Zaraz ma być podwyżka - zaczął się tłumaczyć - Przy tych cenach nie opłaca sie jeździć.

Spojrzałem na naklejkę z cennikiem - opłata początkowa 8,70, pierwsza taryfa 2,70 za kilometr.

- Skąd Pan przyjechał, z Warszawy? Po ile jest tam za kilometr?
- Różnie, jedni jeżdżą za 2,40, inni za 3,00 zł.
- W Warszawie też będzie podwyżka, od dzisiaj, albo od jutra - dalej się tłumaczył.

Rzeczywiście, w Gdyni taksówkarze i korporacje same mogą ustalać opłaty. Ale pierwsza taryfa to pierwsza taryfa, a nie druga. W Warszawie sytuacja jest bardziej cywilizowana - Rada Warszawy ustala maksymalne stawki i te 3 zł to jest obecna maksymalna, więc z tą podwyżką nie będzie tak łatwo.

Dojechałem do Orłowa, popatrzyłem trochę na morze i stwierdziłem, że przejdę się kawalek po rezerwacie. Nie za dużo bo zapomniałem na dworcu kupić wody, a tu można nabyć tylko kawę, lody lub ryby wędzone.

Z lasu wyszedłem na pętlę autobusu jadącego do dworca. Jednak w oczy rzuciła mi się hulajnoga elektryczna. Pomyślałem, że pojadę nią do Polany Redłowskiej, a może nawet do dworca. Wypożyczyłem. Przejechałem kilkadziesiąt metrów i musiałem zsiąść - droga na Kępę Redłowską była na tyle stroma, że hulajka nie miała siły ze mną jechać. Wprowadziłem ją na górę i zacząłem zjeżdżać. Po chwili szlak rowerowy, którym jechałem, skręcił w prawo, skręciłem i ja. Nagle czuję, że hulajnoga nie jedzie mimo, że droga prowadzi w dół - źle pojechałem i właśnie jestem na dojeździe do jednostki wojskowej, więc pewnie wyjechałem ze strefy.

Znowu prowadzę hulajkę pod górę. Po chwili w końcu znowu zaczęła jechać. Zauważyłem wtedy drogę, w którą miałem skręcić, więc skręciłem. Ta droga prowadziła mocno w dół, więc jechałem na hamulcu. Nagle usłyszałem głośny sygnał z telefonu, a hulajnoga się zatrzymała. Patrzę na wyświetlacz, a tam: Zakończyliśmy twój przejazd, ponieważ nie wróciłeś do strefy to obciążymy cię opłatą 20 zł.

Niestety dopiero po dwóch godzinach wpadłem na pomysł żeby jeszcze raz wypożyczyć tę hulajnogę (może jeszcze dostałbym bonus za wypożyczenie spoza strefy), wtedy jednak myślałem o tym jak skontaktować się z operatorem.

Do Polany Redłowskiej poszedłem pieszo, a tam wypożyczyłem hulajkę innego operatora. Ta już bez żadnych przygód, chociaż z mocno skrzywioną kierownicą, zawiozła mnie do centrum Gdyni.

Nieoczekiwane, jak nazywa takie sytuacje Filip Hagenbeck autor książki "Zwyczajny szpieg", zaatakowało właściwie już dzień wcześniej. Nie lubię kart dostępowych do pokojów w hotelach bo często coś się z nimi dzieje. Nie inaczej było i tym razem. Wróciłem ze spaceru, przyłożyłem kartę i nic. Przyłożyłem jeszcze raz - nic. Wyjąłem z papierowych okładek, znów przyłożyłem - cisza - zamek wciąż się nie otwiera. Zszedłem do recepcji - recepcjonistka jeszcze raz zakodowała kartę, wracam na trzecie piętro gdzie miałem pokój i... sytuacja się powtarza - nic się nie dzieje. Wróciłem do recepcji i tym razem dostałem nową kartę, Tym razem z pokojową, poproszoną przez recepcjonistkę razem próbujemy otworzyć drzwi. Pokojowa próbuje również wersji siłowej uderzając w zamek, ale ten nie myśli się otworzyć. Podobno to nie pierwszy taki przypadek z tym zamkiem. Znowu wróciłem do recepcji i uzbrojony w fizyczny klucz wróciłem pod drzwi pokoju, które tym razem wpuściły mnie do środka. Rano gdy wróciłem ze śniadania zamek dalej nie reagował na kartę, więc dobrze, że wciąż miałem fizyczny klucz bo tym razem już mi się trochę spieszyło.

poniedziałek, 2 maja 2022

Zamówienie w Militaria.pl

Potrzebowałem zamówić kilka rzeczy w Militaria.pl. Postanowiłem skorzystać z możliwości "zamów do 23:00 dostarczymy jutro DHL-em".

czw. 28.04 19:19 - złożyłem zamówienie - świetnie, jutro dostanę paczkę do pracy
pią. 29.04 08:00 - dostałem sms, że nie udało się wysłać zamówienia - wyślą jutro

Skoro mają wysłać później to zamiast do pracy wolę dostać do paczkomatu w pobliżu domu - zadzwoniłem.

pią. 29.04 09:06 - sympatyczna pani wytłumaczyła, że okazało się, że jednak czegoś nie było - poprosiłem o paczkomat, zapytała czy ma to być opcja paczkomat w weekend - potwierdziłem - będzie paczkomat w weekend, czyli dostanę jutro - super.
pią. 29.04 18.32 - dostałem maila z Militaria.pl z linkiem do śledzenia paczki w... DHL
pią. 29.04 18.35 - dzwonię, tym razem sympatyczny pan powiedział, że mail poszedł automatycznie bo zmiany kuriera nie widać w sklepie, ale magazyn ręcznie nada do paczkomatu.

W sobotę wciąż nie dostałem żadnego maila od InPostu, w aplikacji nic się nie pojawiło, DHL pokazuje, że otrzymali tylko dane elektroniczne.

sob. 30.04 14:50 - dzwonię - paczka została nadana do paczkomatu, teraz jest długi weekend, więc jest wolniejszy przepływ informacji, ale przesyłkę dostanę zapewne 2.05

Już po północy 2.05 sprawdzam czy aplikacja InPost dostała numer przesyłki - nie dostała, oraz stan przesyłki w DHL - wciąż tylko dane elektroniczne.

pon. 02.05 03:08 - mail od DHL, że przesyłka została nadana i że dostanę ją w kolejnym dniu roboczym
pon. 02.05 07:42 - mail od DHL - przesyłka zostanie dostarczona dzisiaj, ta sama informacja przychodzi smsem.
pon. 02.05 12:57 - przesyłka została dostarczona przez DHL, dobrze, że kolega był na miejscu i mógł odebrać

W poniedziałek okazało się, że można zobaczyć historię przesyłki w DHL i że trafiła ona do nich już 29.04.


PS. 4 maja dostałem telefon z Militaria.pl, kolejna sympatyczna pani przeprosiła za zamieszanie i dała mi kod rabatowy.

poniedziałek, 14 czerwca 2021

Warszwa, a nie m.st. Warszawa

Chciałem po prawie 20 latach poprawić wpis w KRS zmieniając gminę Warszawa-Centrum na m.st. Warszawa (tak jak Warszawa nazywana jest w ustawie), ale nie...
Wniosek podlegał zwrotowi z uwagi na to, że nie spełnia warunków formalnych w zakresie właściwego wypełnienia pola 35-37 (poprawnie winno być wpisane - Warszwa).
Warszawa jest w TERYT, ale ustawa mówi inaczej:

niedziela, 11 października 2020

Reklamy na Facebooku

W reklamach na FB najbardziej lubię to, że jak już jakaś mnie zainteresuję i zechcę w nią kliknąć to w tym momencie zmienia się na zupełnie inną.

czwartek, 1 października 2020

Szczepienie na grypę

Od iluś lat zawsze we wrześniu szczepię się na grypę.

17.09.2020:

- Dzień dobry. Chciałbym zaszczepić się przeciw grypie. Jak to wygląda w tym roku?
- Proszę zadzwonić po 28. Wtedy będziemy wiedzieli.


29.09.2020:

- Dzień dobry. Chciałbym zaszczepić się przeciw grypie. Czy już można?
- Proszę zadzwonić jutro, zapiszemy pana na teleporadę i będzie pan mógł się zaszczepić.


30.09.2020:

- Dzień dobry. Chciałbym zaszczepić się przeciw grypie.
- Proszę zadzwonić jutro pani doktor przeprowadzi wywiad.


1.10.2020

- Dzień dobry. Jestem zapisany na teleporadę
- Już przełączam do pani doktor.

- Dzień dobry. Chciałbym zaszczepić się przeciw grypie.
- Ale ja nie ma szczepionek!
- ???
- Dostaliśmy mało i są dostępne tylko dla 60+. Chyba, że ma pan własną?
- Nie mam.
- To mogę wystawić panu receptę.
- W takim razie proszę o receptę.
- Już wystawiam, tylko, że nigdzie nie ma szczepionek.


Aktualizacja:

- O, tej recepty to nawet nie ma sensu skanować.
- Kiedy mogą być?
- Miały być dzisiaj, ale jednak nie ma.
- Hmmm...
- Ostatnio jak dostaliśmy to tylko trzy sztuki.

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Epidemiczny listonosz

Właśnie był u mnie listonosz. Bez maseczki. Bez rękawiczek. Za to z długopisem, który daje wszystkim, którzy muszą mu coś pokwitować. Powodzenia Polsko...

środa, 25 marca 2020

poniedziałek, 2 marca 2020

Oferta ze szkoły językowej

Jakiś czas do mojej firmy zadzwoniła pani z jakiejś szkoły językowej. Bardzo chciała sprzedać nam swoje kursy, "z dowolnego języka". Powiedziałem zatem, że chcemy nauczyć się COBOLa. Obiecała odezwać się z ofertą. Niestety więcej już się nie zadzwoniła.

niedziela, 22 grudnia 2019

Pik... Pik... Pik...

Wchodzę do domu, a tu coś mi powoli pika z kuchni.

Dźwięk z niczym mi się nie kojarzy.

Próbuję namierzyć...

O, może piekarnik?

Tylko czemu?

Sprawdzam...

No nie, ma inną barwę.

Odłączam bezpieczniki.

Pika dalej.

To jednak na prawo od piekarnika.

O, jest tu jedno urządzenie!

Ale nie. To nie ono pika.

Tylko, że tu nic innego nie ma.

Dźwięk dochodzi z szafki pod blatem.

Wyjmuję jedną szufladę.

Dalej pika z szafki.

Wyjmuję drugą.

Nic się nie zmieniło.

Wyjmuję inne rzeczy.

Przecież tu nie ma nic elektrycznego.

A nie...

Jest!

Czujnik wody pod zaworkiem od rurki do pralki.

O rany, włożyłem go tam kilkanaście lat temu i zupełnie o nim zapomniałem.

Muszę kupić baterię 9V.

Stara się wyczerpała.


PS. Bateria, która wytrzymała tyle czasu to Energizer z datą ważności 2012.

środa, 6 listopada 2019

Bizarre

Dzisiaj rano zauważyłem, że widżet w telefonie, który zawsze był biały nagle zrobił się czarny. Następnie stwierdziłem, że wciskanie rolki w myszce nie powoduje otwarcia linka w nowej karcie jak to działo się jeszcze wczoraj. Gdy później opowiadałem o tym koledze w pracy to przypomniało mi się, że ledwie kilka dni temu słuchałem opowiadania pt. "Szwy" z "Opowiadań bizarnych" Olgi Tokarczuk. Jego bohater pewnego dnia zauważa, że skarpetki na jego nogach mają szwy od palców do ściągacza. Ze zdziwieniem stwierdza, że wszystkie jego skarpetki są takie, a jednocześnie nie może sobie przypomnieć żeby wcześniej widział taki szew. Będąc później w sklepie dowiaduje się, że skarpetek bez szwu nie da się zrobić. Później trafia na więcej dziwnych dla niego zmian - długopisy piszą na buro-brązowo, a nie na niebiesko, znaczki pocztowe są okrągłe, a nie prostokątne itd.

czwartek, 11 lipca 2019

Po burzy

Dawno, dawno temu jechałem nocnym pociągiem do Zakopanego, tzw. Rzeźnią. W nocy była burza. Nad ranem parka, która jechała ze mną w przedziale wyszła na korytarz zapalić. Wrócili mówiąc:

- Ach, jakie świeże powietrze po tej burzy!