piątek, 20 marca 2015

Spadochron



Rok temu jechałem do Schroniska na Hali Krupowej. Przysypiałem w busie i w pewnym momencie zorientowałem się, że to już Nowy Targ i muszę wysiąść. Poderwałem się z miejsca. W tym momencie bus ruszył ze świateł, a ja do dzisiaj widzę jak w zwolnionym tempie moja dłoń nie sięga uchwytu i lecę do tyłu. Pozbierałem się szybko i wysiadłem. Dopiero wtedy poczułem, że bolą mnie plecy i noga. Pomyślałem, że pójdę do apteki i kupię sobie jakąś maść. Założyłem plecak i nawet udało mi się przejść kilkanaście metrów. Powoli zaczęło do mnie docierać, że z wyjścia w góry tym razem nic nie będzie. Wróciłem na postój taksówek, który był przy przystanku i kazałem się zawieść do szpitala. Przy szpitalu taksówkarz pomógł mi założyć plecak i tak wszedłem na SOR. W rejestracji opowiedziałem ratownikowi co się stało, a on na mnie popatrzył i powiedział:

- I co, spadochron się nie otworzył?

czwartek, 12 marca 2015

Zakupy w Ameryce

Właśnie robię zakupy w amerykańskim sklepie i pojawił mi się komunikat:

Your order is not guaranteed to arrive before Christmas.*

Kurcze, a potrzebuję tego na początek kwietnia.


Aktualizacja 24.03.2015:

Jak tak dalej pójdzie to rzeczywiście nie dostanę jej przed Świętami. Minęły już prawie dwa tygodnie, a wciąż jest w Stanach. Teraz w jakimś magazynie w New Jersey.


Aktualizacja 25.03.2015:

Moja paczka chyba przechodzi jakąś kurację odchudzającą przed podróżą przez Atlantyk. Na początku ważyła około 9 kg, teraz już tylko 0,5 kg.


Aktualizacja 31.03.205:

Dzisiaj listonosz dostarczył moją przesyłkę.


*) To chyba taki Easter egg.

niedziela, 8 marca 2015

Czarne futerko

Gdy wychodziłem dzisiaj z domu coś małego mignęło mi na schodach. Przyjrzałem się i zobaczyłem prawie czarne futerko.

- O, jaki fajny zwierzaczek - pomyślałem.

Dopiero po chwili dotarło do mnie, że szczur biegający po domu nic dobrego nie wróży.