Z cyklu "Uroki polskiej legislacji":
Jeśli masz w budynku jakiś gabinet leczniczy to od jutra musisz chodzić po domu w maseczce.
§ 7. Do dnia 30 kwietnia 2022 r. nakazuje się zakrywanie, przy pomocy maseczki, ust i nosa w budynkach, w których jest prowadzona działalność lecznicza, oraz w aptekach.
https://dziennikustaw.gov.pl/DU/2022/679
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 27 marca 2022
sobota, 19 grudnia 2020
sobota, 28 listopada 2020
piątek, 16 października 2020
Jak rozpoznać bezobjawowego COVIDa?
Pytanie na Śniadanie, TVP:
Prowadząca: Jak można rozpoznać, że bezobjawowo przechodzimy COVIDa?
Ekspert: Normalna temperatura, czyli ok. 36,6*C, brak kaszlu, brak kataru, zwyczajne samopoczucie.
Prowadząca: Jak można rozpoznać, że bezobjawowo przechodzimy COVIDa?
Ekspert: Normalna temperatura, czyli ok. 36,6*C, brak kaszlu, brak kataru, zwyczajne samopoczucie.
czwartek, 1 października 2020
Szczepienie na grypę
Od iluś lat zawsze we wrześniu szczepię się na grypę.
17.09.2020:
- Dzień dobry. Chciałbym zaszczepić się przeciw grypie. Jak to wygląda w tym roku?
- Proszę zadzwonić po 28. Wtedy będziemy wiedzieli.
29.09.2020:
- Dzień dobry. Chciałbym zaszczepić się przeciw grypie. Czy już można?
- Proszę zadzwonić jutro, zapiszemy pana na teleporadę i będzie pan mógł się zaszczepić.
30.09.2020:
- Dzień dobry. Chciałbym zaszczepić się przeciw grypie.
- Proszę zadzwonić jutro pani doktor przeprowadzi wywiad.
1.10.2020
- Dzień dobry. Jestem zapisany na teleporadę
- Już przełączam do pani doktor.
- Dzień dobry. Chciałbym zaszczepić się przeciw grypie.
- Ale ja nie ma szczepionek!
- ???
- Dostaliśmy mało i są dostępne tylko dla 60+. Chyba, że ma pan własną?
- Nie mam.
- To mogę wystawić panu receptę.
- W takim razie proszę o receptę.
- Już wystawiam, tylko, że nigdzie nie ma szczepionek.
Aktualizacja:
- O, tej recepty to nawet nie ma sensu skanować.
- Kiedy mogą być?
- Miały być dzisiaj, ale jednak nie ma.
- Hmmm...
- Ostatnio jak dostaliśmy to tylko trzy sztuki.
17.09.2020:
- Dzień dobry. Chciałbym zaszczepić się przeciw grypie. Jak to wygląda w tym roku?
- Proszę zadzwonić po 28. Wtedy będziemy wiedzieli.
29.09.2020:
- Dzień dobry. Chciałbym zaszczepić się przeciw grypie. Czy już można?
- Proszę zadzwonić jutro, zapiszemy pana na teleporadę i będzie pan mógł się zaszczepić.
30.09.2020:
- Dzień dobry. Chciałbym zaszczepić się przeciw grypie.
- Proszę zadzwonić jutro pani doktor przeprowadzi wywiad.
1.10.2020
- Dzień dobry. Jestem zapisany na teleporadę
- Już przełączam do pani doktor.
- Dzień dobry. Chciałbym zaszczepić się przeciw grypie.
- Ale ja nie ma szczepionek!
- ???
- Dostaliśmy mało i są dostępne tylko dla 60+. Chyba, że ma pan własną?
- Nie mam.
- To mogę wystawić panu receptę.
- W takim razie proszę o receptę.
- Już wystawiam, tylko, że nigdzie nie ma szczepionek.
Aktualizacja:
- O, tej recepty to nawet nie ma sensu skanować.
- Kiedy mogą być?
- Miały być dzisiaj, ale jednak nie ma.
- Hmmm...
- Ostatnio jak dostaliśmy to tylko trzy sztuki.
wtorek, 21 kwietnia 2020
Tinder w czasach epidemii
Radzę wam uważać podczas korzystania w czasach epidemii z aplikacji typu Tinder. Ku przestrodze opowiem Wam swoją historię.
Jeszcze w marcu zacząłem pisać z pewną Moniką - studentka drugiego roku medycyny. Zauważyłem w tle jednego z jej zdjęć narty i zagadałem na ten temat, ponieważ sam też dużo jeżdżę. Opowiedziała mi, że była w tym roku pierwszy raz pojeździć we Włoszech i bardzo żałuje, że w najbliższym czasie nie może wrócić do tego pięknego kraju. Zwróciłem jej uwagę, że to zachowanie było ryzykowne, a ona na to odpowiedziała, że żyje się tylko raz i bez ryzyka nie ma zabawy - bardzo mi to zaimponowało. Wczoraj z racji zniesionego zakazu wejścia do parków odważyłem się zaprosić ją na spacer.
Byłem zaskoczony, że przyjęła to z entuzjazmem. Już na początku spotkania jednak powinna zapalić mi się lampka ostrzegawcza gdy zwróciłem jej uwagę na to, że ma mocno podkrążone oczy. Powiedziała z lekkim wyrzutem, że przecież na medycynie musi cały czas zakuwać do egzaminów. Jak spytałem, co to za ważny egzamin odbędzie się teraz kiedy uczelnie są zamknięte to zmieniła temat. Olałem to, bo jednak wcześniej bardzo dobrze nam się rozmawiało i postanowiłem, że spędzimy ten czas miło.
Okazało się, że oboje byliśmy sobą oczarowani, przeszliśmy wzdłuż i wszerz całe Pole Mokotowskie rozmawiając na temat jeżdżenia na nartach i naszych marzeń. Pod koniec, pamiętając o jej stosunku do ryzyka postanowiłem wziąć ją za rękę. Powiedziała, że tylko na to czekała i że teraz mogę zdjąć jej maseczkę, bo bardzo chciałaby mnie pocałować. A ja głupi, zdjąłem jej tę maseczkę. Jakie było moje zdziwienie kiedy okazało się, że pod maseczką skrywa się nie 22 letnia studentka medycyny, ale pan minister zdrowia Łukasz Szumowski. Powiedział mi, że to złapanie za rękę było naruszeniem ustawy o zapobieganiu epidemii i niniejszym nakłada na mnie karę administracyjną w wysokości 30 tysięcy złotych. Dodał, że nie śpi nocami właśnie po to, żeby łowić takich jeleni jak ja.
Teraz czekam na patrol policji, który ma mnie odwieźć do domu na kwarantannę...
Jeszcze w marcu zacząłem pisać z pewną Moniką - studentka drugiego roku medycyny. Zauważyłem w tle jednego z jej zdjęć narty i zagadałem na ten temat, ponieważ sam też dużo jeżdżę. Opowiedziała mi, że była w tym roku pierwszy raz pojeździć we Włoszech i bardzo żałuje, że w najbliższym czasie nie może wrócić do tego pięknego kraju. Zwróciłem jej uwagę, że to zachowanie było ryzykowne, a ona na to odpowiedziała, że żyje się tylko raz i bez ryzyka nie ma zabawy - bardzo mi to zaimponowało. Wczoraj z racji zniesionego zakazu wejścia do parków odważyłem się zaprosić ją na spacer.
Byłem zaskoczony, że przyjęła to z entuzjazmem. Już na początku spotkania jednak powinna zapalić mi się lampka ostrzegawcza gdy zwróciłem jej uwagę na to, że ma mocno podkrążone oczy. Powiedziała z lekkim wyrzutem, że przecież na medycynie musi cały czas zakuwać do egzaminów. Jak spytałem, co to za ważny egzamin odbędzie się teraz kiedy uczelnie są zamknięte to zmieniła temat. Olałem to, bo jednak wcześniej bardzo dobrze nam się rozmawiało i postanowiłem, że spędzimy ten czas miło.
Okazało się, że oboje byliśmy sobą oczarowani, przeszliśmy wzdłuż i wszerz całe Pole Mokotowskie rozmawiając na temat jeżdżenia na nartach i naszych marzeń. Pod koniec, pamiętając o jej stosunku do ryzyka postanowiłem wziąć ją za rękę. Powiedziała, że tylko na to czekała i że teraz mogę zdjąć jej maseczkę, bo bardzo chciałaby mnie pocałować. A ja głupi, zdjąłem jej tę maseczkę. Jakie było moje zdziwienie kiedy okazało się, że pod maseczką skrywa się nie 22 letnia studentka medycyny, ale pan minister zdrowia Łukasz Szumowski. Powiedział mi, że to złapanie za rękę było naruszeniem ustawy o zapobieganiu epidemii i niniejszym nakłada na mnie karę administracyjną w wysokości 30 tysięcy złotych. Dodał, że nie śpi nocami właśnie po to, żeby łowić takich jeleni jak ja.
Teraz czekam na patrol policji, który ma mnie odwieźć do domu na kwarantannę...
poniedziałek, 20 kwietnia 2020
Epidemiczny listonosz
Właśnie był u mnie listonosz. Bez maseczki. Bez rękawiczek. Za to z długopisem, który daje wszystkim, którzy muszą mu coś pokwitować. Powodzenia Polsko...
czwartek, 16 kwietnia 2020
Moja prognoza
20.04 zluzują ograniczenia, ludzie zaczną się zarażać bo oczywiście arafatka w niczym nikomu nie pomoże. Po 4.05 liczba chorych zacznie rosnąć. Albo i nie, bo nie będą robić testów. 10.05 będą wybory. 13.05 wprowadzą stan wyjątkowy bo liczba chorych załamie służbę zdrowia, która już teraz ledwo zipie. W międzyczasie okaże się, że sprzęt sprowadzony z Chin jednak nie spełnia żadnych norm. W ostatnim tygodniu maja rząd ucieknie do Rumunii.
niedziela, 30 grudnia 2018
niedziela, 28 października 2018
Kody promocyjne [aktualizacja: 23.10.2022]


Wystarczy, że dokonasz rezerwacji za pomocą linku polecającego. Gdy wrócisz z wyjazdu, otrzymasz 50 zł nagrody.

Możesz użyć linka polecającego lub kodu: 10291153

Jeśli za pomocą tego linka utworzysz konto Dropbox i zainstalujesz aplikację Dropbox na swoim komputerze otrzymasz 500 MB premiowego miejsca.
Dzięki kodowi stanisaw.sze1 dostaniesz 20 zł do wykorzystania na pierwszy przejazd taksówkami FREE NOW d. MyTaxi.

Wykorzystaj kod rpd636622027eec37c, a dostaniesz 10% rabatu na pierwszą przesyłkę.

Wykorzystaj kod GDH2UZ2U, a po dokonaniu pierwszej płatności przez Google Pay otrzymasz 40 zł na zakup gier i innych aplikacji.

Zakładasz lub prowadzisz działalność gospodarczą? Potrzebujesz usług księgowych - skorzystaj z iFirma - zarejestruj się i w ciągu 5 dni wprowadź jeden z poniższych z kodów:
4WPICYGKG
J6HRQ0PV0
8V53MMXMB
0NNZPJHXA
AUE0HK7X8
TENMN3EFN
M2I0J0MFA
004R2LEPD
LFSEX19JA
EF3AMR2HG

Kupując bilet przez KOLEO podaj kod: STANI566G. Po zakończeniu podróży dostaniesz 5 zł.

Dzięki kodowi RS6A4GI dostaniesz 3 zł do wykorzystania na przejazdy elektrycznymi hulajnogami Lime. Więcej kodów na hulajnogi jest dostępne na stronie NaHulajce.pl.

Użyj tego adresu lub przy składaniu zamówienia wpisz kod promocyjny StaSze816, a uzyskasz rabat.

Użyj tego adresu lub przy składaniu zamówienia wpisz kod promocyjny sjs791, a uzyskasz promocyjne punkty w NTFY.
poniedziałek, 24 września 2018
Co warto oglądać na YouTube'ie [aktualizacja: 24.04.2021]
czwartek, 13 lipca 2017
niedziela, 8 stycznia 2017
Stan powietrza - aplikacje, mapy i linki [aktualizowane]
Zanieczyszczenie powietrza
GIOŚ: Jakość powietrza
WIOŚ w Warszawie: System Oceny Jakości Powietrza
WIOŚ w Warszawie: Prognoza jakości powietrza
GIOŚ: Wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska
![]() | Zanieczyszczenie Powietrza |
![]() | Jakość powietrza w Polsce (wyd.: GIOŚ) |
![]() | Jakość powietrza na świecie |
![]() | Kanarek |
![]() | Air Quality | AirVisual |
niedziela, 16 października 2016
środa, 13 lipca 2016
Diety pudełkowe [aktualizacja: 18.01.2021]
| Jadłem i jest smaczne | |
![]() |
![]() użyj tego adresu lub wpisz kod promocyjny (StaSze816) przy składaniu zamówienia, a uzyskasz rabat |
![]() | użyj tego adresu lub wpisz kod promocyjny (sjs791) przy składaniu zamówienia, a uzyskasz promocyjne punkty |
| Nie jadłem, ale podobno też jest smaczne | |
![]() | |
![]() | |
| Nie jadłem, ale podobno też złe nie jest | |
![]() | |
![]() | |
sobota, 4 czerwca 2016
Miałem dużo czasu
Umówiłem się z M. na spotkanie z Mikołajem Golachowskim w Zachęcie. Przed wyjściem z domu sprawdziłem jakim autobusem mogę dojechać na miejsce żeby mimo ciepłego dnia być dalej świeżym - okazało się, że jest jakaś weekendowa zmiana i 105 z Browarnej jedzie akurat koło Zachęty - rewelacja. Wyszedłem z domu mając dużo czasu. Na początek postanowiłem pójść do bankomatu bo nie miałem w ogóle gotówki. Pamiętałem, że bankomat jest w szpitalu na Karowej, więc poszedłem najpierw tam. Okazało się, że w szpitalu jednak nie było bankomatu. Kolejne miejsce gdzie powinien być to BUW. Tym razem się udało.
Przeszedłem na drugą stronę Dobrej i sprawdziłem rozkład jazdy przez komórkę. Miałem do odjazdu jeszcze kilka dobrych minut, więc zamiast iść na przystanek poszedłem na pętlę. Gdy byłem w środku lasku autobus ruszył. Nie wierząc własnym oczom patrzyłem jak skręca w Karową, a potem w Dobrą. Nadal miałem sporo czasu, więc spokojnie mogłem poczekać na następny. Po chwili rzeczywiście przyjechał, ale tylko wysadził pasażerów i na pusto pojechał dalej. Po kolejnych iluś minutach przyjechał kolejny, z którego prawie nikt nie wysiadł. Wsiadłem, a on od razu odjechał. Zacząłem się zastanawiać o co chodzi. Skręcił w Karową, a potem w Dobrą, ale w lewo, a nie tak jak powinien w prawo. Wraz z innymi pasażerami, którzy ze mną wsiedli zaczęliśmy dopytywać się jak będzie dalej jechał. Okazało się, że Wisłostradą ma dojechać do Sanguszki i stamtąd jakoś wrócić na swoją trasę. Stwierdziłem, że jak tak będzie jechał to mam marne szanse dotrzeć na czas do Zachęty. Wysiadłem więc przy Mariensztacie i pieszo udałem się na spotkanie. Wcale bym się nie zdziwił jakby ten autobus był tym co mi uciekł.
Wszedłem po schodach na Karowej, przemknąłem przez Skwer ks. Jana Twardowskiego. Na Królewskiej zacząłem biec bo czasu już mi brakowało. Miałem być świeży i miałem dużo czasu wychodząc z domu, taaa... Koło Victorii źle stanąłem i otoczenie stawu skokowego zaczęło boleć. Chwilę później zobaczyłem M. stojącą pod Zachętą. Zdążyłem, ale ona była pierwsza.
Spotkanie z Mikołajem jak zwykle było świetne. Gość naprawdę ma talent do opowiadania i nawet słuchanie po raz któryś tych samych historii nie jest nudne, a zawsze coś nowego można z nich wyłapać.
Gdy skończyliśmy podziwiać polarne światy, wyszliśmy z Zachęty i ruszyliśmy w stronę Browarnej gdzie M. zostawiła samochód. Idąc przez dziedziniec UW spotkaliśmy prof. Rzeplińskiego. Staw trochę czułem, ale nie było źle. Postanowiliśmy wstąpić do Kafki na herbatę. Dość długo gadaliśmy i gdy kawiarnię mieli już zamknąć ruszyliśmy do wyjścia. Okazało się, że ledwo chodzę. M. pomagając mi zaprowadziła mnie do samochodu. Podwiozła mnie pod dom i jakoś się do niego doczłapałem. Przed pójściem spać po mieszkaniu poruszałem się podpierając się kijkiem trekingowym.
Przeszedłem na drugą stronę Dobrej i sprawdziłem rozkład jazdy przez komórkę. Miałem do odjazdu jeszcze kilka dobrych minut, więc zamiast iść na przystanek poszedłem na pętlę. Gdy byłem w środku lasku autobus ruszył. Nie wierząc własnym oczom patrzyłem jak skręca w Karową, a potem w Dobrą. Nadal miałem sporo czasu, więc spokojnie mogłem poczekać na następny. Po chwili rzeczywiście przyjechał, ale tylko wysadził pasażerów i na pusto pojechał dalej. Po kolejnych iluś minutach przyjechał kolejny, z którego prawie nikt nie wysiadł. Wsiadłem, a on od razu odjechał. Zacząłem się zastanawiać o co chodzi. Skręcił w Karową, a potem w Dobrą, ale w lewo, a nie tak jak powinien w prawo. Wraz z innymi pasażerami, którzy ze mną wsiedli zaczęliśmy dopytywać się jak będzie dalej jechał. Okazało się, że Wisłostradą ma dojechać do Sanguszki i stamtąd jakoś wrócić na swoją trasę. Stwierdziłem, że jak tak będzie jechał to mam marne szanse dotrzeć na czas do Zachęty. Wysiadłem więc przy Mariensztacie i pieszo udałem się na spotkanie. Wcale bym się nie zdziwił jakby ten autobus był tym co mi uciekł.
Wszedłem po schodach na Karowej, przemknąłem przez Skwer ks. Jana Twardowskiego. Na Królewskiej zacząłem biec bo czasu już mi brakowało. Miałem być świeży i miałem dużo czasu wychodząc z domu, taaa... Koło Victorii źle stanąłem i otoczenie stawu skokowego zaczęło boleć. Chwilę później zobaczyłem M. stojącą pod Zachętą. Zdążyłem, ale ona była pierwsza.
Spotkanie z Mikołajem jak zwykle było świetne. Gość naprawdę ma talent do opowiadania i nawet słuchanie po raz któryś tych samych historii nie jest nudne, a zawsze coś nowego można z nich wyłapać.
Gdy skończyliśmy podziwiać polarne światy, wyszliśmy z Zachęty i ruszyliśmy w stronę Browarnej gdzie M. zostawiła samochód. Idąc przez dziedziniec UW spotkaliśmy prof. Rzeplińskiego. Staw trochę czułem, ale nie było źle. Postanowiliśmy wstąpić do Kafki na herbatę. Dość długo gadaliśmy i gdy kawiarnię mieli już zamknąć ruszyliśmy do wyjścia. Okazało się, że ledwo chodzę. M. pomagając mi zaprowadziła mnie do samochodu. Podwiozła mnie pod dom i jakoś się do niego doczłapałem. Przed pójściem spać po mieszkaniu poruszałem się podpierając się kijkiem trekingowym.
niedziela, 7 lutego 2016
piątek, 25 grudnia 2015
Uczulenie na Nutellę
Kilka lat temu w Boże Narodzenie poczułem się fatalnie - jakbym był w stanie przedzawałowym. Pomyślałem, że to pewnie z przejedzenia, więc wziąłem dwie tabletki Manti. Nie pomagało to wziąłem kolejne dwie i jeszcze dwie. W końcu po dłuższym czasie objawy ustały. Następnego dnia sytuacja się powtórzyła. Zacząłem się zastanawiać czy zjadłem coś co dzień wcześniej. Tak - Nutellę. Przypomniałem sobie, że parę miesięcy wcześniej robiłem testy uczuleniowe i wyszło, że jestem uczulony na orzechy. Wziąłem zatem pigułkę antyuczuleniową. Objawy stanu przedzawałowego minęły znacznie szybciej niż poprzedniego dnia. Żeby być pewnym, że to przez orzechy, kolejnego dnia wziąłem pigułkę, odczekałem trochę czasu i dopiero wtedy zjadłem Nutellę. Tym razem żadnych nieprzyjemnych objawów nie było.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)































