Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura i sztuka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura i sztuka. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 czerwca 2025

Witam

Właśnie uświadomiłem sobie, że już od przedszkola byłem uczony złego sposobu używania słowa witam. Byłem uczony za pomocą tej piosenki:

sobota, 19 marca 2022

Ukraińska Złość - Українська лють



Одного ранку, ще й на світанку
Земля здригнулась і враз закипіла наша кров
Ракети з неба, колони танків
І заревів старий Дніпро

Ніхто не думав, ніхто не бачив
Яка насправді бува українська лють
Катів проклятих безжально мочим
Тих, хто на нашу землю пруть

В Теробороні найкращі хлопці
Самі герої воюють у наших ЗСУ
І джавеліни, і байрактари
За Україну б'ють русню*

А наші люди, а українці
Проти русні об'єднали вже цілий світ
І скоро зовсім русні не буде
І буде мир на всій Землі.
Rankiem, dość wcześnie, przed świtem jeszcze
Ziemia zadrżała, krew w nas zawrzała,
Rakiety z nieba, kolumny czołgów
I ryczał w gniewie stary Dniepr

Nikt nie przypuszczał, nikt nie dopuszczał
Czym może stać się ukraińska złość
Dla tych najeźdźców nie ma litości
Dla Ukrainy sił mamy dość

Przepiękni chłopcy, nasi żołnierze
Każdy bohater, nikt nie popuści
I Javeliny, i Bayraktary
Za Ukrainę biją dziś Rusniu*

A nasi ludzie, Ukraińcy wszędzie
Przeciwko Rusni jednoczą świat
I kiedy Rusni więcej nie będzie
Będzie znów pokój na całej Ziemi

* "Rusnia" to ukraińskim slangu określenie agresywnych, ksenofobicznych Rosjan pod wpływem kremlowskiej propagandy rosyjskiego imperialnego nazizmu

sobota, 6 lutego 2021

A może się wyjedzie - Piosenka Terenwizji - wykonanie: Ziemiah





A może się wyjedzie?

A może się wyjedzie?

A może się wyjedzie?

A może się wyjedzie?

A może się wyjedzie?
Zapinam 4H
A może się wyjedzie?
Do przodu auto gna

A może się wyjedzie?
Zrobimy co się da
A może się wyjedzie?

Kiedyś z dziewczyną na wycieczkę pojechałem
Chciałem poszaleć aż się w błocie zakopałem
Gdy terenówką mi beemkę wyciągali
Ona odeszła, ze mnie wszyscy się śmiali

A ja wiedziałem już teraz czego chciałem
Całą noc na YouTubie Terenwizję oglądałem
Nad ranem wiedziałem, że off-road pokochałem
Nad ranem wiedziałem, że off-road pokochałem

A może się wyjedzie?
Zapinam 4H
A może się wyjedzie?
Do przodu auto gna

A może się wyjedzie?
Zrobimy co się da
A może się wyjedzie?
No kto, jak nie ja?

A może się wyjedzie?
Zapinam 4H
A może się wyjedzie?
Do przodu auto gna

A może się wyjedzie?
Zrobimy co się da
A może się wyjedzie?

Bryka kupiona, dziewczyna zachwycona
Mam duże koła, już nic mnie nie pokona
Super zawieszenie i puste kieszenie
Takiej frajdy nigdy już na nic nie zamienię

Choć bardzo się starałem to znów się zakopałem
Sprzęgło spaliłem, a auto utopiłem
Śmiałem się gdy wodę ze środka wylewałem
Bo off-road już kochałem, bo off-road już kochałem

A może się wyjedzie?
Zapinam 4H
A może się wyjedzie?
Do przodu auto gna

A może się wyjedzie?
Zrobimy co się da
A może się wyjedzie?
No kto, jak nie ja?

A może się wyjedzie?
Zapinam 4H
A może się wyjedzie?
Do przodu auto gna

A może się wyjedzie?
Zrobimy co się da
A może się wyjedzie?

Jeep, Patrol, a może Toyota?
Nie, tym razem będzie zmota
Koniec gdybania, czas brać się do spawania
To będzie potwór do błota pożerania

Mechanik, blokady i mosty na zwolnicach
Teraz nie ma mowy o żadnych granicach
W tym potworze serce szybciej bije
Mam silnik z beemki i czuję, że żyję

A może się wyjedzie?
Ta zmota wszystko ma
A może się wyjedzie?
Mechanik błoto pcha

A może się wyjedzie?
No kto, jak nie ja?
A może się wyjedzie?
Ten rajd wygrywam ja

A może się wyjedzie?

A może się wyjedzie?

A może się wyjedzie?
A może się wyjedzie?

A może się wyjedzie?
Ta zmota wszystko ma
A może się wyjedzie?
Mechanik błoto pcha

A może się wyjedzie?
No kto, jak nie ja?
A może się wyjedzie?

chór: A może się wyjedzie?

A może jednak nie

piątek, 31 lipca 2020

Pieniny

Krzysztof Kozłowski o Ryszardzie Benderze: Pod koniec lat 70. byliśmy w USA i zwiedzaliśmy Wielki Kanion Kolorado. Widok był taki, że wszystkim zaparło dech w piersiach. A Rysio tylko wzruszył ramionami: „Phi, nasze Pieniny są piękniejsze”.

środa, 6 listopada 2019

Bizarre

Dzisiaj rano zauważyłem, że widżet w telefonie, który zawsze był biały nagle zrobił się czarny. Następnie stwierdziłem, że wciskanie rolki w myszce nie powoduje otwarcia linka w nowej karcie jak to działo się jeszcze wczoraj. Gdy później opowiadałem o tym koledze w pracy to przypomniało mi się, że ledwie kilka dni temu słuchałem opowiadania pt. "Szwy" z "Opowiadań bizarnych" Olgi Tokarczuk. Jego bohater pewnego dnia zauważa, że skarpetki na jego nogach mają szwy od palców do ściągacza. Ze zdziwieniem stwierdza, że wszystkie jego skarpetki są takie, a jednocześnie nie może sobie przypomnieć żeby wcześniej widział taki szew. Będąc później w sklepie dowiaduje się, że skarpetek bez szwu nie da się zrobić. Później trafia na więcej dziwnych dla niego zmian - długopisy piszą na buro-brązowo, a nie na niebiesko, znaczki pocztowe są okrągłe, a nie prostokątne itd.

niedziela, 30 czerwca 2019

Mała Wieś



Dawno, dawno temu jeździłem tam na wakacje z dziadkami. Mieszkaliśmy wtedy w oficynach. W pałacu byłem raz, może dwa. Przed nim i na parkowych alejkach uczyłem się jeździć na rowerze. Wieczorami uczyłem się czytać z Elementarza Falskiego. W miejscu obecnej Nowej Oranżerii stał pawilon, w którym była stołówka. Nad stawem porastającym rzęsą mieszkały łabędzie, które zawsze robiły na mnie duże wrażenie gdy lądowały na wodzie. Pewnego dnia łabędzie przegoniły babcię przez park. Z samego parku zapamiętałem tuje oraz kwitnące bzy i jeszcze jakąś zagadkową budowlę. Na końcu drogi biegnącej w osi pałacu była furtka do tajemniczego świata przez który przejeżdżał gwiżdżący parowóz. Chyba nigdy wtedy nie udało mi się go zobaczyć. Dopiero wiele lat później dowiedziałem się, że to była Grójecka Kolej Dojazdowa.

W 2003 roku byłem współorganizatorem przejazdu wąskotorówki z Piaseczna. Dojechaliśmy najdalej jak się dało, prawie do tej furtki. Niestety szlak był zbyt zarośnięty żeby dało się pojechać dalej.

wtorek, 28 sierpnia 2018

Nie będzie w Polsce dobrze...

Przedwojenny facecjonista Franc Fiszer stwierdził kiedyś:

- Nie będzie w Polsce dobrze dopóki się nie rozstrzela siedemdziesięciu tysięcy łajdaków.

Ktoś go zapytał - Co zrobić jeśli tylu się nie znajdzie?

- Nie szkodzi, to się dobierze z uczciwych.